Cillian:
— O co ci chodzi? — zapytałem Biankę, wiedząc, że unika mojego wzroku. Zacisnęła pięść i widziałem, że trzęsły jej się ręce. Fakt, że zachowywała się w ten sposób, wcale mi się nie podobał. — I nie mów mi, że o nic. Znam cię i widziałem, jak patrzyłaś na Elowen.
— W takim razie powinieneś wiedzieć lepiej, niż pytać — odparła, a ja uniosłem brew, udając greka. Spodziewałem się tego po niej
















