Cillian:
– Tatusiu! – zawołała Seraphina, biegnąc w moją stronę z plecakiem, wyraźnie podekscytowana na mój widok po długim dniu w szkole. Zawsze lubiłem to widzieć, gdy odbierałem ją po lekcjach.
I chociaż przez większość dnia byłem z reguły zajęty, starałem się zawsze znaleźć dla niej chociaż te kilka chwil, by mogła mnie przy sobie zobaczyć. Przez większość reszty dnia zajmowała się swoimi zada
















