Elowen:
— Ostrożnie, Elowen — powiedział Cillian łagodnym głosem, pomagając mi wejść do domu.
Serce biło mi mocno przy każdym kroku i nie mogłam zaprzeczyć, że samo chodzenie sprawiało mi teraz ogromną trudność.
Podeszliśmy do kanapy; trzymał mnie mocno, uważając, bym nie wkładała w to zbyt wiele wysiłku, dopóki nie usiadłam. Skrzywiłam się i oparłam głowę o podłokietnik. Nigdy w życiu nie przypus
















