Elowen:
— Mama? — powiedziało dziecko, Seraphina, wchodząc do mojego pokoju.
Musiałam walczyć ze łzami, bo przecież nie pamiętałam nawet, kim to maleństwo jest. Jednak sądząc po jej niewinnych oczach i sposobie, w jaki na mnie patrzyła, nie mogłam złamać jej serca, mówiąc, że jej nie pamiętam.
— Witaj, malutka — powiedziałam, ściszając głos do szeptu. Patrzyłam, jak wdrapuje się na moje łóżko i ni
















