Życie Evelyn rozpada się w ruinę w przeddzień jej ślubu, kiedy odkrywa zdradę i oszustwo narzeczonego, widząc go w łóżku z jej przyrodnią siostrą. Szukając ukojenia, natyka się na namiętne spotkanie z przystojnym nieznajomym, który znika przed świtem. Sześć lat później Evelyn, odnosząca sukcesy samotna matka, ma za zadanie przeprowadzić wywiad z odludnym miliarderem – tym samym mężczyzną z tamtej niezapomnianej nocy. Derek Stone, enigmatyczny miliarder, rozpoznaje Evelyn od razu. Spędził lata na poszukiwaniach i nadziei na spotkanie kobiety, która skradła jego serce. Proponuje układ – miesiąc poznawania się w zamian za wywiad. Evelyn waha się, rozdarta między ambicjami zawodowymi a przeszłością, którą wolałaby zapomnieć. Gdy poruszają się w wymuszonej bliskości, ich początkowa niezręczność topi się w niezaprzeczalną chemię, podczas gdy Evelyn ukrywa przed Derekiem fakt istnienia ich córki. Ich rodzący się romans napotyka wyzwania, gdy manipulująca przyrodnia siostra Evelyn, Sandra, napędzana zazdrością i chciwością, knuje, by ukraść uwagę Dereka. Czy sekrety i nieporozumienia rozerwą ich na strzępy, czy Evelyn w końcu zaakceptuje przebaczenie i drugą szansę na miłość?

Pierwszy Rozdział

W wieku dwudziestu dwóch lat Evelyn dokładnie wiedziała, czego chce. Wiedziała to od zawsze, odkąd skończyła piętnaście lat i przez ostatnie sześć lat pragnęła tego samego – wyjść za miłość swojego życia zaraz po ukończeniu studiów i założyć własną rodzinę. Uważała się za najszczęśliwszą dziewczynę na świecie, której marzenia się spełniają. Oto była, tydzień po ukończeniu studiów, przymierzając swoją suknię ślubną do ostatecznych poprawek przed jutrzejszym ślubem. Jej narzeczony, Michael, był jedyną miłością jej życia. Poznała go trzy lata temu i to była miłość od pierwszego wejrzenia dla obojga. Za niecałe dwadzieścia cztery godziny mieli iść do ołtarza. Ekstaza nie oddawała sprawiedliwości temu, co naprawdę czuła. – Będziesz najpiękniejszą panną młodą w historii, Eve – zachwyciła się Sandra, jej przyrodnia siostra, przerywając jej myśli. – Już czuję się najpiękniejszą panną młodą, Sandy. Czuję się jak w bajce i zaraz zacznie się moje "i żyli długo i szczęśliwie" – powiedziała Evelyn z szerokim uśmiechem. – To jest idealne. Tak idealne – powiedziała Evelyn, posyłając projektantce zachwycony uśmiech. – Mike nie będzie mógł oderwać od ciebie wzroku – powiedziała Sandra, podziwiając Evelyn, gdy projektantka dodawała ostatnie poprawki do jej sukni ślubnej. Evelyn uśmiechnęła się szeroko, kręcąc się, a jej oczy błyszczały jasno. – Dzięki, Sandy. Co bym bez ciebie zrobiła? – zapytała Evelyn, przestając się obracać i stając twarzą do Sandry. Matka Evelyn zmarła po jej urodzeniu, pozostawiając jej ojcu wybór – wychować ją samotnie. Kiedy skończyła pięć lat, jej ojciec ożenił się z mamą Sandry, która była samotną matką. Sandra miała cztery lata, a Evelyn pięć. Przez te wszystkie lata świetnie się dogadywały i były najlepszymi przyjaciółkami. – Miejmy nadzieję, że nigdy się nie dowiesz – powiedziała Sandra z uśmiechem, a następnie spojrzała na zegarek. – Cholera! Muszę sprawdzić, czy kwiaciarnia przygotowała wszystkie kwiaty zgodnie z zamówieniem. Poradzisz sobie sama? – zapytała Sandra, a Evelyn przewróciła oczami. – Nie jestem dzieckiem. Oczywiście, że dam radę – zapewniła ją Evelyn. – Dobrze. Spróbuj odpocząć. Pośpij, jeśli możesz. Dziś wieczór jest twoją ostatnią nocą jako panna, i musimy urządzić imprezę – powiedziała Sandra śpiewnym głosem, a Evelyn zachichotała, patrząc, jak wychodzi z pokoju. Trzydzieści minut później, po wyjściu projektantki, Evelyn leżała na łóżku, myśląc o Michaelu i o tym, jak to będzie iść z nim jutro do ołtarza. Nagle zatęskniła za nim i postanowiła zakraść się do niego, aby spędzić z nim trochę czasu, zanim Sandra wróci. Po zabraniu kluczyków do samochodu, wyszła z domu i wsiadła do auta. Postanowiła najpierw do niego zadzwonić, aby upewnić się, że na pewno jest w domu. Telefon dzwonił cztery razy, zanim odebrał. – Hej, przyszła żono – przywitał ją łagodnie, a ona się zarumieniła. – Cześć, przyszły mężu – odpowiedziała radośnie. – Tęsknisz? – zapytał, jakby czytał w jej myślach. – Tak. Co robisz? Jesteś na mieście? Rek jest z tobą? – zapytała, odnosząc się do jego drużby. – Nie. Reka jeszcze nie ma. Jestem w domu, próbuję przygotować mieszkanie na wprowadzkę mojej żony – powiedział, a ona się uśmiechnęła. – A ty? Co robisz? – zapytał z zainteresowaniem. – Ja? Po prostu leżę i myślę o tobie – skłamała. – Dobrze. Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć cię jutro w sukni. Tak bardzo cię kocham – powiedział, wywołując uśmiech na jej twarzy. – Ja ciebie kocham bardziej. Pozwolę ci wrócić do tego, co robiłeś… – Skończę i oddzwonię, okej? – powiedział, a ona się uśmiechnęła. – Dobrze, kochanie – powiedziała, po czym się rozłączyła i uruchomiła samochód. Nie mogła się doczekać, żeby zobaczyć zaskoczenie na jego twarzy, gdy zobaczy ją stojącą przed nim. Dwadzieścia minut później dotarła na miejsce i wjechała windą do jego mieszkania. Chcąc go zaskoczyć, nie zawracała sobie głowy dzwonkiem i wpisała kod do jego drzwi. W momencie, gdy weszła do domu, uśmiech na jej twarzy zniknął, gdy zobaczyła białe szpilki przy drzwiach. Czy on ma gości? – zastanawiała się, zdejmując buty i wchodząc do środka. Chciała zawołać jego imię, ale przestała, gdy zobaczyła damskie ubrania porozrzucane na kanapie: krótką białą bawełnianą sukienkę i czerwoną marynarkę. Tym razem zmarszczyła brwi, gdy rozpoznała bardzo znajome ubrania – ubrania, które Sandra miała na sobie wcześniej. Spojrzała z powrotem na szpilki i rozpoznała je jako limitowaną edycję, którą kupiła Sandrze na urodziny w zeszłym roku. Dlaczego Sandra tu jest, a nie w kwiaciarni? I dlaczego Michael nie wspomniał, że Sandra jest z nim? – zastanawiała się Evelyn, a jej serce biło szybko, gdy kierowała się w stronę sypialni. Część jej mózgu już przeanalizowała sytuację i wiedziała, co się dzieje, ale inna część nie chciała w to uwierzyć. Chciała wierzyć, że być może Sandra przyszła tutaj, aby omówić z Michaelem szczegóły dotyczące kwiatów, a może herbata wylała się na jej sukienkę, więc szukała w środku czegoś innego do ubrania. Niestety, im bliżej Evelyn była sypialni, tym mniej wierzyła w wymówkę, którą sobie tworzyła. Śmiech Sandry dobiegał z wpółotwartych drzwi sypialni. – Powinieneś ją słyszeć wcześniej – usłyszała Sandrę. – "Już czuję się najpiękniejszą panną młodą, Sandy. Czuję się jak w bajce i zaraz zacznie się moje 'i żyli długo i szczęśliwie'" – powiedziała Sandra, naśladując to, co Evelyn powiedziała wcześniej, a Michael zachichotał. – Ona jest taka dziecinna i głupia. Jedynym powodem, dla którego mogę ją znieść, jest jej spadek – usłyszała Michaela, a jej idealny świat rozpadł się w jednej chwili.

Odkryj więcej niesamowitych treści