Rozdział Dwudziesty Czwarty: "Opowiedz mi o bratnich duszach."
Wszystko było gotowe. Harper miał przyjść do mnie o dziewiątej, kiedy Cody byłby już w szkole, a moi rodzice w pracy.
Mielibyśmy całkowitą prywatność, a tego właśnie potrzebowaliśmy. Ja i Harper musieliśmy porozmawiać i byłam prawie pewna, że słowo Wilkołak będzie używane dość często, a byłam pewna, że moim rodzicom nie spodobałoby się
















