Rozdział Siódmy: Mój wzrok powędrował po sali od jednego końca do drugiego i zatrzymał się na Harperze, który wpatrywał się we mnie z kamienną twarzą.
– Dobra, zwlekałaś już wystarczająco długo. Teraz powiesz nam, co się stało! – głos Samanthy był stanowczy, jak cała jej osobowość. Samantha i Natalie usiadły naprzeciwko mnie przy stoliku w kafeterii.
Skrzywiłam się. Próbowałam uciec od moich wścib
















