Skrzywiłam się, gdy dźwięk uderzającego o podłogę telefonu rozniósł się echem po pokoju. Miałam tylko nadzieję, że się nie rozbił. Nie sądzę, żebym w tej chwili zniosła więcej stresu.
Ostrożnie podniosłam wzrok i zobaczyłam Evę uśmiechającą się do mnie. Nerwowo przełknęłam ślinę, choć w środku panikowałam.
Dlaczego do cholery takie rzeczy zawsze mi się przytrafiają?!
"Ja... Cześć, pani Cain" - szy
















