Po prostu się mnie uczepiła. Nie mogłem uwierzyć, że to zrobiła. Po miesiącach braku kontaktu miała czelność zadzwonić, nie pozwolić mi nic powiedzieć, a potem się rozłączyć.
Siedziałem na niewygodnym plastikowym krześle w poczekalni szpitala, oszołomiony różnymi emocjami, z których większość stanowiły niedowierzanie, złość i zranienie.
Mój wilk był niespokojny, usłyszał głos swojej partnerki, ale
















