(**Elara**)
Kiedy wjeżdżamy do garażu w penthousie, Silas parkuje, po czym wysiada z samochodu. Zmartwiony wyraz na jego przystojnej twarzy wywołuje u mnie uśmiech, gdy podchodzi energicznie z mojej strony. Otwiera mi drzwi i kuca, by mnie wyciągnąć. Robi to przy tym bardzo płynnie.
Spodziewam się, że przy jego wstawaniu uderzę głową o ramę samochodu. On jednak porusza się w taki sposób, że swobo
















