(***Silas***)
Mój wieczór mija tak, jak przewidziałem. Z drobnym odwróceniem kolejności działań, ale mnie to odpowiada. Moja randka się spóźniała, więc czekałem w jej salonie przez prawie trzydzieści minut. Kiedy Giselle wreszcie wyszła ze swojego pokoju, sytuacja przeszła od uprzejmości do gorącej namiętności szybciej, niż to było w planach. Chwilę później przyparłem ją do ściany.
Trzymam
















