(**Silas**)
Obudziłem się dziś rano zrelaksowany. Biorąc pod uwagę to, gdzie teraz jestem, sam byłem zaskoczony tym, jak bardzo zachowywałem spokój, dopóki wraz z Elarą nie dotarliśmy do gmachu sądu. Gdy tylko parkuję samochód, cała złość, którą czułem zeszłej nocy, powraca do mnie z furią.
Przez cały wczorajszy dzień byłem zbyt zajęty przeglądaniem raportów od wszystkich kierowników naszych dział
















