(***Silas***)
Pierwszą twarzą, jaką widzę po wpadnięciu do ośrodka opieki, jest Clara, nocna pielęgniarka mojego ojca. Jej mina zdradza głęboką irytację. Musi być dziś w wyjątkowo podłym nastroju. Słyszę jej westchnienie ulgi, gdy podchodzę bliżej. Wiem, że z każdym dniem z moim ojcem jest coraz gorzej. Ogarnia mnie złość na samą myśl o tym, że to on sam wprawił to wszystko w ruch swoim piciem.
—
















