(**Silas**)
Elara znowu próbowała mnie dziś rano przekonać, bym poszedł na spotkanie z Odette. Rozumiem jej argumentację, ale po prostu nie chcę ulegać żądaniom Odette. Teraz, ponieważ odmówiłem, Ellie serwuje mi „ciche dni”, pomagając Izoldzie szykować się do szkoły.
Czuję się, jakbyśmy znów mieli po osiemnaście lat. Robiła to samo, gdy wyprowadziłem ją z równowagi. Albo wracała do domu dziadków
















