(***Silas***)
W momencie, gdy moje usta dotknęły ust Elary, wszystkie tłumione dotąd uczycia do niej wyszły na powierzchnię ze zdwojoną siłą. Całuję ją delikatnie, zupełnie odwrotnie do namiętności, która, jak wiem, tli się do niej głęboko we mnie. To nasz pierwszy pocałunek po tym, jak tak długo był głodzony w ciemności. Delikatność to coś, na co zasługuje. Jej ręce zaciskają się na mojej mary
















