(**Elara**)
Spokój.
To jedyne słowo, jakie przychodzi mi na myśl, gdy leżę na ręczniku, wygrzewając się w słońcu na prywatnej plaży Silasa. Jego willa zaparła mi dech w piersiach, gdy tu przyjechaliśmy. Jest ogromna, z całkowicie otwartym planem piętra. Rozmieścili pięć sypialni tak, że wyglądają jak małe chatki oddzielone od głównego domu. Każda ma własną łazienkę i małe patio.
Willa była kied
















