Dobra robota, Delphie.
NIEBEZPIECZNE ROMANSE Z MOIM PROFESOREM.
Rozdział 11.
— Och, Elara. Jesteś taką rozpieszczoną smarkulą! — jęknął, spoglądając na jej wydęte wargi.
Dziewica powinna być nieśmiała, ale Elara była inna; po prostu go pragnęła i w końcu go miała.
— Nie wiem, jak ssać kutasa, tatusiu. Nauczysz mnie?
— Jasne, ślicznotko. Najpierw wysuń język i liż główkę mojego członka tak długo, j
















