Maszyna do seksu.
Niebezpieczny romans z moim profesorem.
Rozdział 46.
Elara wyszła z windy ubrana w piękny szlafrok. Udało jej się iść prosto, mimo że wciąż czuła skutki tego, jak dobrze Dimitri pieprzył ją zeszłej nocy.
„Dzień dobry, Teodoro”. Przywitała się z Teodorą, która z uśmiechem na twarzy nakrywała już do stołu w jadalni.
„Dzień dobry, śliczna. Jak ci minęła noc?” Odpowiedziała Teodora,
















