Niosąc nasze dziecko.
W ŁÓŻKU MOJEGO PROFESORA.
Rozdział 94 (95).
Punkt widzenia autora.
„Ojciec nie żyje?” Oczy Vivii rozszerzyły się, gdy Malakai, asystent jej ojca, przekazał jej nowinę. Jej usta otworzyły się szeroko, a całe ciało zaczęło drżeć, jakby przeszył je potężny wstrząs.
„Tak... nie żyje” – powtórzył Malakai, a Vivia straciła równowagę i opadła na stojącą obok kanapę, z sercem walącym
















