Nikt nie krzywdzi Elary.
Niebezpieczny romans z moim profesorem.
Punkt widzenia autora.
Rozdział 37.
Maisie wsiadła do samochodu i mocno trzasnęła drzwiami.
— Wszystko w porządku? — zapytał cicho Lucian, biorąc jej dłoń w swoją i splatając ich palce.
— Tak. Wszystko w porządku — posłała Lucianowi chłodny, wymuszony uśmiech, a on skierował wzrok na okno, dostrzegając Elarę.
— Kto to jest? — zapytał
















