Ona jest jego prawdziwym domem!
Niebezpieczne romanse z moim profesorem.
Rozdział 51.
Elara wpatrywała się w oczy Dimitriego; nienawiść w jej spojrzeniu powoli gasła, zastąpiona pragnieniem, by usłyszeć, co ma do powiedzenia.
— Dlaczego więc zostawiłeś mnie tam samą? Dlaczego na mnie wrzeszczałeś i kazałeś mi się wynosić bez żadnych względów?
Jej głos brzmiał łagodnie, jak cichy szept.
W pokoju na
















