Lucjan żyje.
W ŁÓŻKU MOJEGO PROFESORA.
Punkt widzenia autora.
Rozdział 97.
Serce Dimitriego wezbrało czystym szczęściem i wdzięcznością, gdy spoglądał na Elodie, która stała w drzwiach z uśmiechem na twarzy.
„Przepraszam” – wymamrotała cicho Elara, a Dimitri odsunął jej twarz od swojej piersi, patrząc na nią nieco rozbawiony jej przeprosinami.
„Och, Solaris. Nie jesteś mi winna żadnych przeprosin.
















