Rycerz na białym koniu.
Niebezpieczny romans z moim profesorem.
Punkt widzenia autora.
Rozdział 41.
Plecy Elary wygięły się w łuk na łóżku, gdy poczuła rozkosz jego ust na swoich wargach sromowych.
— Umm — zacisnęła usta pod wpływem narastającej przyjemności.
— O tak! — jej dłonie jeszcze mocniej zacisnęły się na prześcieradle. Zamknęła oczy, delektując się rozkoszą, która przenikała ją do głębi.
















