Udany wyrok.
W powietrzu rozległ się dźwięk głośnego jęku. Alana odwróciła się z drżącym sercem, a jej wzrok spoczął na Dimitrim i Andre.
Spojrzała na strażnika, który leżał już na ziemi, skąpany we własnej krwi.
— O mój Boże. — Alana wzdrygnęła się na widok trupa, a jej nogi nagle stały się słabe i miękkie.
— Nie przemyślałaś tego dobrze, zanim zaatakowałaś członka mojego klanu? Jak bardzo bolesn
















