Nico siedział w samochodzie bardzo cicho, podczas gdy Dante wydawał się być w świetnym nastroju podczas jazdy.
Na kolację zamówili jedzenie na wynos z popularnej restauracji.
Myśli Nico wciąż krążyły wokół pudełek lubrykantu, które Dante kupił wcześniej. Zerkał na niego ukradkiem, obserwując go za kierownicą.
– Am... Dante... – zawołał niepewnie.
– Hmm? Tak, Nico? – mruknął Dante, skupiony na drod
















