Nico podniósł wzrok znad tego, co pisał, i rozejrzał się po kolegach z klasy, którzy wokół niego zachowywali się nietypowo cicho.
– Tak? – zapytał Nico z zaciekawieniem, nie zwracając się do nikogo konkretnego, ale jego wzrok zatrzymał się na Katii.
Katia uśmiechnęła się do niego i westchnęła.
– Masz mnóstwo malinek na szyi... – powiedziała bezpośrednio, bez żadnych zahamowań.
Z niezręcznym uśmiec
















