PUNKT WIDZENIA BENEDICTA
– Żałuję, że w ogóle postawiłam stopę w tej firmie i weszłam w życie Alistaira – słyszę słowa Seraphiny.
Rozumiem, co czuje, ale gdyby nie przekroczyła progu tej firmy, nigdy nie poznałbym tak wspaniałej kobiety jak ona. Jakże mógłbym zapomnieć o dniu, w którym po raz pierwszy ujrzałem Seraphinę? Gdy kroczyła w swojej czarnej ołówkowej spódnicy, czółenkach na średnim obc
















