Z PERSPEKTYWY SERAPHINY
Po dramacie z Alistairem i Vivienne w butiku, nie oglądałam się za siebie. Te wydarzenia wywołały we mnie mętlik emocji, po którym długo nie mogłam dojść do siebie. Nie mogłam uwierzyć, że Alistair naprawdę kupił mi te ubrania. Czy wziął sobie do serca moją ostatnią skargę do jego matki, że nigdy mi niczego nie kupował?
Ta myśl napawa mnie dziwną mieszanką zaskoczenia, wd
















