PUNKT WIDZENIA SERAFINY
„Jak śmiesz nazywać moją córkę kimś gorszym?”
Eleanor interweniuje, stając w obronie Vivienne, jakby czekała na znak. Czyż się tego nie spodziewałam? Zaczyna podkreślać, jak bardzo były dla mnie życzliwe, gdy nie miałam nic, kreując się na moje wybawicielki w najgorszych momentach mojego życia.
„Przygarnęłyśmy cię i traktowałyśmy jak członka rodziny.”
Oświadcza, a w jej gło
















