PERSPEKTYWA SERAPHINY
Och, czy w ogóle przeszło mi przez myśl, że zostawi mnie w spokoju i po prostu stamtąd zwieje? Nie! Vivienne robi dokładnie coś odwrotnego.
Jestem kompletnie zaskoczona nagłym wybuchem Vivienne. Jej krzyki przeszywają powietrze niczym wrzaski dziecka, któremu zabrano ulubioną zabawkę. To zdumiewające – jej regresja do tak dziecinnego zachowania. Mój umysł gorączkowo próbuje
















