SERAPHINA’S POV
Opuszczając przyjęcie pośród zszokowanej ciszy, nie potrafię pozbyć się poczucia satysfakcji, wiedząc, że Vivienne wreszcie dostaje to, na co zasługuje. Milczenie Alistaira po mojej konfrontacji z nią mówi samo za siebie, to milczące przyznanie się do jego niezdolności, by bronić mnie przed własną rodziną.
Z Benedictem u boku zostawiamy to wszystko za sobą, ani razu się nie ogląd
















