Punkt widzenia Killiana
Krew znów przesiąkała przez gazę na mojej dłoni.
Clara właśnie skończyła ją owijać, ale w ułamku sekundy, w którym Asher wybiegł z pokoju, a Elara stała tam, jakby świat nie mógł jej dotknąć, zbyt mocno zacisnąłem pięść.
Znowu.
Nawet tego nie poczułem.
Tylko tępe, odległe pulsowanie. Szept w porównaniu z chaosem panującym w mojej piersi.
Vivienne poszła na górę – podążając
















