Z perspektywy Elary
Nic nie powiedziałam.
Po prostu sięgnęłam do torby z zakupami i wyciągnęłam sukienkę.
Czerwona. Na cienkich ramiączkach. Standardowy krój. Coś, co można by znaleźć w koszu z wyprzedażą w jakimkolwiek butiku w centrum. Tani, nudny i całkowicie zapomniany model.
Nawet kiedy próbowali udawać, że im zależy – nie chciało im się zrobić tego jak należy.
"Jakże to troskliwe, Luno Celes
















