Punkt widzenia Elary
Te pięć lat w więzieniu...
Czy oni w ogóle wiedzą, przez co przeszłam?
Każdy kolejny dzień był ciemnością. Pustką. Piekłem, które nie miało końca. A osobą, która to wszystko zaczęła – tą, która popchnęła mnie nad krawędzią – był Julian.
Po tym, co mi zrobił, po całej tej zdradzie i okrucieństwie... czy uderzenie go nie było najmniejszym, na co zasługiwał?
Widziałam to – jego o
















