Punkt widzenia Elary
Poranne słońce wlewało się przez wąską szczelinę w zasłonach, rzucając bladozłoty pasek na moje szpitalne łóżko.
Może to kwestia odpoczynku, a może leki w końcu zaczęły działać, ale mój ból głowy nie był dziś tak ostry. Mój umysł wydawał się mniej zamglony, bardziej... świadomy.
Podniosłam się powoli, wsunęłam stopy w kapcie, które przyniosła mi Clara, i wyszłam z sali. Chciał
















