Killian w mgnieniu oka wziął Daphne na ręce i warknął: – Na co czekacie? Ona potrzebuje pomocy – TERAZ!
Oczy dyrektorki szpitala błysnęły – zaledwie migotanie czegoś samozadowolonego i mrocznego – zanim złapała uzdrowiciela za nadgarstek i szczeknęła: – Oczyścić korytarz! Ruchy! Ruchy! – Personel pospieszył z wykonaniem rozkazu, wyprowadzając Killiana i Daphne z pokoju.
Elara chciała ruszyć za nim
















