Punkt widzenia Vivienne
Spojrzałam w stronę kanapy, ale nie zobaczyłam Killiana, a Elary też nigdzie w pobliżu nie było.
Właśnie gdy się nad tym zastanawiałam, Killian wyłonił się z drugiego końca korytarza na parterze.
Zamarłam na moment – dlaczego Killian miałby tam pójść?
Wtedy to do mnie dotarło.
Schowek na końcu korytarza był „pokojem” Elary. Czy to możliwe...
W moim wnętrzu zrodziła się mroc
















