Elena
– Mamo! Sasha! – zawołałam, mimo że musiałam zmuszać się do mówienia z powodu bólu gardła, ale byłam szczęśliwa, że je tu widzę.
– Och, moje kochanie... moja słodka córeczko – powiedziała mama, wycierając łzy, po czym pocałowała mnie w policzki.
Jej dłonie lekko drżały, choć starała się to ze wszystkich sił ukryć. Zawsze próbowała wyglądać na silną, podczas gdy Sasha już płakała jak małe dzi
















