Elena
Minęły dwa tygodnie, odkąd ostatni raz widziałam Dantego. Spodziewałam się, że będę zrozpaczona i będę cierpieć, ale dni mijały jak przez mgłę; niemal nie zauważałam ich upływu. Tęskniłam za nim głęboko. Przestałam o tym zbyt dużo myśleć, bo chciałam ignorować własny ból.
Moja rutyna polegała na siedzeniu w pokoju i czekaniu na mamę, która spędzała ze mną dnie. Nie zawracałam sobie głowy sch
















