Dante
"Jesteś pewien, że jesteśmy we właściwym miejscu?" – zapytałem, przywierając do ściany.
Lorenzo wyciągnął broń z kieszeni, dając znak pozostałym ludziom, by szli za nim. Przybyliśmy tu w pełni przygotowani, ponieważ nie chcieliśmy opuścić tego miejsca, tracąc kolejnych z naszych ludzi.
Ci mężczyźni mieli rodziny i bliskich. Zaryzykowanie ich życia, by uratować Elenę, to było bardzo dużo – od
















