Dante
„Wiem, że jest u ciebie”.
Wiadomość sprawiła, że poczułem niepokój i w pewnym sensie zabrakło mi słów. Wpatrywałem się w telefon przez pięć minut, nie wiedząc, czy powinienem odpisać, czy to zostawić. Było oczywiste, że Dimitri wie o pobycie Eleny u mnie, ale główne pytanie brzmiało: skąd?
Śmiechy i rozmowy z dołu były głośno słyszalne, co trochę mnie uspokoiło, dając znać, że nikt nie idzie
















