Dante
— Porozmawiajmy na zewnątrz — powiedział Misza, dając mi znak, bym poszedł za nim.
Ruszyłem za nim korytarzem, aż dotarliśmy do balkonu przy jego gabinecie, gdzie było zacisznie i spokojnie. Rocco i Lorenzo zostali w głębi korytarza, obserwując nas z daleka, ale zapewniłem ich, by zachowali spokój, dopóki wszystko szło zgodnie z planem.
Dimitri został w pokoju z Eleną, dotrzymując jej towarz
















