Elena
Obudziłam się w środku nocy z powodu koszmaru – byłam ścigana i ktoś mnie gonił. Trauma z zeszłej nocy wciąż była bardzo żywa, wracając do mnie w snach. Pamiętałam moją szarpaninę i ból, kiedy mnie popchnęła, próbowała udusić, zanim zdołała mnie zranić.
Łzy zaczęły spływać po moich policzkach, gdy starałam się je zamrugać.
– Ciii... kochanie, co się stało? – Dante podszedł od strony kanapy,
















