Elena
„Co oni tu robią?” – zmarszczyłam brwi, patrząc na Dantego.
Nadal trzymał mnie za rękę, nie rozluźniając uścisku. W jego oczach było coś, czego nie potrafiłam zrozumieć, ale wiedziałam jedno: wizyta Papy i Dymitra nie była dla niego zaskoczeniem.
„Eleno...” – zaczął mówić, ale przerwało mu głośne pukanie do drzwi.
„Dante, o co chodzi? Powiedz mi”. Próbowałam wyrwać rękę, by ująć jego twarz,
















