Dante
Mimo morderczego spojrzenia Miszy, Elena i ja nie puściliśmy swoich dłoni. Moja ręka spoczywała na jej talii, gdy opierała się o mnie, niejako prosząc o pełną ochronę. Ja również nie miałem zamiaru jej puszczać.
Wszyscy inni w pokoju milczeli, bojąc się wydać jakikolwiek dźwięk.
Spodziewałem się, że Dimitri stanie u boku ojca, ale tym razem trwał nieruchomo w miejscu. Jego wyraz twarzy równi
















