Rozdział 35
„Miłość matki przetrwa wszystko”.
Washington Irving
Przez chwilę oboje trwaliśmy w bezruchu. Jej oczy błądziły po mnie, jakby chłonęła każdy nowy pieg czy kosmyk włosów, który urósł od naszego ostatniego spotkania.
Ja robiłam to samo. Zdecydowanie wyglądała starzej niż wtedy, gdy widziałam ją po raz ostatni, a jednak nie wyglądała na tak zmęczoną, jak ją zapamiętałam. Bił od niej młod
















