Rozdział 70
„Rzeczy odchodzą, by powrócić, rozjaśnione przebytą drogą”.
A.R. Ammons
Kiedy obudziłam się następnym razem, poranne słońce przesączało się już do pokoju. Zaspana potarłam oczy i przeciągnęłam obolałe mięśnie. Wczoraj wydawały się być z galarety, ale dziś były boleśnie sztywne.
*Przynajmniej kolejny trening mam dopiero jutro.*
Odwróciłam głowę, by osłonić się przed słońcem, a moje br
















