Rozdział 39
„Dobrzy przyjaciele, dobre książki i uśpione sumienie: to jest życie idealne”.
Mark Twain
Minęły prawie dwa tygodnie, odkąd przybyłam do Yorba Linda, a każdy dzień, który mijał bez incydentów, pozwalał mi powoli się odprężyć. Czułam się, jakbym powoli zapadała w łatwą rutynę, jaka wiązała się z życiem tutaj.
Ani mój tata, ani Griffin nie pojawili się, dobijając do drzwi i gotowi zacią
















