Rozdział 9
*„Los znajdzie drogę”.
Wergiliusz*
W chwili, gdy moje stopy dotknęły kanadyjskiej ziemi, w powietrzu nastąpiła zmiana.
Nie potrafiłam tego nazwać, ale czułam to w kościach – i nie była to tylko kwestia lodowatego kanadyjskiego wiatru.
Gdy zmierzaliśmy do lśniącego, czarnego SUV-a, który miał nas przetransportować do zamku Króla, poczułam instynktowną chęć ucieczki. Wdrapania się z powr
















