Gina podeszła do loży VIP i zapukała.
Mężczyzna wyjrzał, wyraźnie rozczarowany. - Miałem nadzieję, że pan Jackson już tu jest.
Jego wzrok przeniósł się, lustrując Ginę i Arię z lubieżnym błyskiem w oku. - Hej, laleczki, może napijecie się z nami?
Gina, chłodna i konkretna, powiedziała: - To ty rozpuszczasz o mnie kłamstwa w sieci. Prawda, Mason Greene?
Mason, zaskoczony, odparł drażliwie: - Co cię
















